5 powodów dla których dołączyłam do Klubu Pań Swojego Czasu

5 powodów dla których dołączyłam do Klubu Pań Swojego Czasu



Klub Pań Swojego Czasu to parafrazując założycielkę - Netflix - tylko zamiast seriali znajdziesz tam ogrom ścieżek edukacyjnych i rozwojowych.
Klub to część imperium Pani Swojego Czasu stworzonego przez Olę Budzyńską. Osoby, które dołączają do klubu najczęściej już wcześniej znają webinary Oli i produkty jej Gangu, chcą więcej i więcej i widzą w tym wartość. 

Wędkujący spokój

Wędkujący spokój

 

Podobno żadna kobieta nie może liczyć na tyle uwagi swojego partnera, co spławik w bezwietrzny dzień. Co to spławik? Wcale mnie to nie interesowało, do czasu, aż w domu niepostrzeżenie  zamieszkała wędka. Pierwsza wędka. 

Dalej temat spławika mnie nie interesował, ale spławik zainteresował się mną. 

Czy botki to dobry pomysł, gdy szukasz żab?

Czy botki to dobry pomysł, gdy szukasz żab?

 

Ostatnia stylizacja z nutką zimy w tym roku. Z dnia na dzień robi się coraz cieplej. Wieczorem botki zagoszczą w pudełku. I mam szczere nadzieje, że do jesieni nie będą już potrzebne. 

W niedziele nie pracuje, nie uczę się i nic nie robię (ha ha ha ha, zaśmiały się garnki po obiedzie). Ok, gotuję, zmywam ale przede wszystkim odpoczywam. I spędzam czas z bliskimi. 

Może Szampan? Z Epipremnum?

Może Szampan? Z Epipremnum?


Gdy z szafki wyciągałam zestaw kieliszków do szampana, Maurycy od razu wiedział, że coś kombinuję. I już nie spuszczał mnie z oczu. Wyjęłam kieliszki, umyłam, wysuszyłam. Poprzecierałam ściereczką i ustawiłam na blacie. 
Nowy rok zaczynam na różowo!

Nowy rok zaczynam na różowo!


2021 rok zaczynam na różowo. I ze sporą dawką optymizmu i samodyscypliny. Nie ma ani cienia zimowej depresji i twardo mknę przez śnieżne zaspy (w śniegowcach po kolana). Jak wygląda mój styczeń?

Na dzień dobry zaczęłam od nie prostego dla mnie wyzwania: 7 dni bez słodyczy. Z kilku dni zrobiło się 25. Rezultat to -4kg. Teraz potrzebuję jeszcze więcej samodyscypliny, żeby ten rezultat utrzymać.

Jaki był 2020 rok

Jaki był 2020 rok

Ten rok zaczął się cudownie. Jedyny większy pojawiający się śnieg sprytnie skumulowałam z pseudo infekcją alergiczną i w objęciach gorączki - przespałam. Gorączkę miałam jeden dzień i jedną noc. Dokładnie tyle w 2020 roku trwała zima.

I nawet wtedy, gdy znów chciała się wkraść w krajobraz, zasłaniałam okna, a już po jedenastej jej nie było. Lekka i ciepła zima. 

Sylwester w trasie

Sylwester w trasie

 
27.12.2020 Niedziela

Trzeci dzień Świąt spędzam na odpoczynku i pakowaniu. W Łukowie pogoda piękna. Uwielbiam te zimowe promienie słońca.
W torbie znalazła się czarna cekinowa sukienka. Tak, tak, jak szaleć to szaleć. Gdzie bym nie była sukienkę mogę założyć :) 
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w sylwestrową noc powinnam wracać do domu. Jak wyjdzie? Zobaczymy. 
Czy nic dwa razy się nie zdarzy

Czy nic dwa razy się nie zdarzy

Przedostatni dzień 2020 roku zaskoczył mnie bardzo. Chwilę temu pojawił się wpis o moich 6 i pół minutach wakacji. A dokładnie po 11 dniach jestem w tym samym miejscu. Niesamowite.

Wtedy sądziłam, że to był ten jeden jedyny raz nad morzem, a tu niespodzianka. Ładowaliśmy towar w tej samej okolicy i wracaliśmy ta sama drogą. Nie zajechać na chwilę to był by grzech. 

Copyright © Doganiam Motyle , Blogger