Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Jaki był 2020 rok
Ten rok zaczął się cudownie. Jedyny większy pojawiający się śnieg sprytnie skumulowałam z pseudo infekcją alergiczną i w objęciach gorączki - przespałam. Gorączkę miałam jeden dzień i jedną noc. Dokładnie tyle w 2020 roku trwała zima.
I nawet wtedy, gdy znów chciała się wkraść w krajobraz, zasłaniałam okna, a już po jedenastej jej nie było. Lekka i ciepła zima.
Nowe motylki w mieszkaniu. Osłony na doniczki
Minimalistyczne, ceramiczne, białe osłonki z motywem motyla wypatrzyłam w pobliskiej kwiaciarni. Czy mogłam je przegapić?
Dołączyły do motylkowej ozdoby, którą postawiłam na witrynie z IKEA.
Ozdoby kupiłam dwie, jedna niestety stłukła się zanim dotarłam do domu. Co za pech.
Wszystkie doniczki i osłonki jakie mam są białe. Próbowałam jakiś czas temu dodać do nich złoty akcent. W postaci złotej osłony we wzór w romby. Zakup okazał się mało trafiony.
Dynamiczny wzór gryzł się z delikatną resztą donic.
Co z tego wyrośnie? Bluszcz i Zamiokulkas Zamiolistny
Korzystając z wolnego czasu zajmuję się roślinkami. Ułamaną gałązkę Zamiokulkasa uratowałam przed wyrzuceniem. Nie miałam go jeszcze w domu, więc to idealna okazja na odhodowanie go od zalążka.
Gałązka była młoda, jasno zielona. I bardzo krucha. Już po przyniesieniu do mieszkania, złamała mi się jeszcze raz. Tak, to boli :(
Jak ogarnąć 100 gazet z wykrojami? Mój sposób
Wiem co masz w szafie. Ba, żeby tylko w szafie. Na regale, w łóżku, pod stołem. Ile czasu tracisz na znalezienie tego jednego, jedynego wykroju? Gdzieś tu był, na pewno w tej. Oj, a jednak nie w tej.
I u mnie, z kilku gazet z wykrojami, zrodziła się zupełnie nagle pokaźna kolekcja. Kilkadziesiąt Burd, kilka różnych magazynów z Hiszpanii, z Belgii.
Czas to wszystko jakoś ogarnąć i zapanować nad tym chaosem.
Kiedyś byłam kombinezonem
Metamorfoza z kombinezonu na sukienkę trwała godzinkę. A wszystko przez sukienkę na wesele;) Tak, tak, szukałam sukienki, spodobały mi się dwie: różowa i kwiecista. Rozsądek z dwóch w tej samej cenie wybrał tą, która tej ceny była warta, fajnie uszyta, z ciekawego kroju. Za kwiecistą przemawiały kolory. Tuż obok mojego Top Secret jest ciuchland, grzech nie wejść. I co tam znalazłam, kombinezon w prawie identyczne kwiaty:):) A co najważniejsze dziesięć razy tańszy. Można mieć ciastko i zjeść ciastko:)
Dłuższa kwiecista
Nowością jest spódnica o niespotykanej na tym blogu długości (ciuchland 2zł), koszula bez rękawów (ciuchland 1zł) oraz jasne szpilki. W jednym z Łukowskich ciuchlandów ponieśli ceny części rzeczy do 2zł. Cóż, stracili klientkę;) ale tej spódnicy nie mogłam tam zostawić.... i jeszcze kilku sukienek;)
W tej długości czuję się jak chodząca kwintesencja bycia matką;) Takie spódnice kojarzą mi się z dzieciństwem. Wszystkie mam krótkie i po głowie krąży jedno pytanie: skracać nie skracać??
Ratunku, ratunku - tak krzyczy żyrafa...
Ratunku, ratunku - tak krzyczy żyrafa...
Uratuję Cię, uratuję!!!
Och żyrafo dlaczego weszłaś na drzewo?
Życie na moim parapecie toczy się niezwykle szybko, żyrafa pasie się wśród hodowanych przeze mnie kwiatów, a ja nie mogę pojąć dlaczego misja ratunkowa najpierw musi wejść na sam szczyt storczyka, by żyrafę uratować.
Może to przez chorobę pojąć sprawy z żyrafa nie mogę, wirusy lubią dopaść taką Annę w upały i najmniej spodziewanym momencie. Wyglądam jak mop, i niech Wam na myśl nie przychodzi ten niebieski super nowoczesny, a raczej ten który pamiętacie z czasów podstawówki z sznurkową głowicą w odcieniach szarości. Ale mam plan, trochę różu, trochę szminki....
Pakuję się, wszak dziś ślub, wesele, potem poprawiny i poprawiny poprawin.
Z rozsądkiem wpakowałam w siebie ogrom tabletek, działa! i zdradzę Wam, że nie było w owej garści nic rzewnie reklamowanego w TV jako cud na przeziębienie. Zdradzę Wam też, że to właśnie po owych reklamowanych cudach kiedyś moja z nimi przygoda skończyła się dość tragicznie. Teraz wszystkiego co ma w składzie pseudoefedrynę (oraz inne) unikam jak ognia. Ba, zaryzykuję stwierdzenie, że żyrafa również nie poleca do konsumpcji, ona baaardzo szanuje swoje zdrowie, serce i takie tam żyrafie wnętrzności.
Uratuję Cię, uratuję!!!
Och żyrafo dlaczego weszłaś na drzewo?
Życie na moim parapecie toczy się niezwykle szybko, żyrafa pasie się wśród hodowanych przeze mnie kwiatów, a ja nie mogę pojąć dlaczego misja ratunkowa najpierw musi wejść na sam szczyt storczyka, by żyrafę uratować.
Może to przez chorobę pojąć sprawy z żyrafa nie mogę, wirusy lubią dopaść taką Annę w upały i najmniej spodziewanym momencie. Wyglądam jak mop, i niech Wam na myśl nie przychodzi ten niebieski super nowoczesny, a raczej ten który pamiętacie z czasów podstawówki z sznurkową głowicą w odcieniach szarości. Ale mam plan, trochę różu, trochę szminki....
Pakuję się, wszak dziś ślub, wesele, potem poprawiny i poprawiny poprawin.
Z rozsądkiem wpakowałam w siebie ogrom tabletek, działa! i zdradzę Wam, że nie było w owej garści nic rzewnie reklamowanego w TV jako cud na przeziębienie. Zdradzę Wam też, że to właśnie po owych reklamowanych cudach kiedyś moja z nimi przygoda skończyła się dość tragicznie. Teraz wszystkiego co ma w składzie pseudoefedrynę (oraz inne) unikam jak ognia. Ba, zaryzykuję stwierdzenie, że żyrafa również nie poleca do konsumpcji, ona baaardzo szanuje swoje zdrowie, serce i takie tam żyrafie wnętrzności.
kapelusz - F&F Tesco 33zł
torebka - second hand ok. 4,50zł
kwiaty - H&M 9,90zł
sukienka - Top Secret 150zł
(róż, szminka - Kobo)
Widok z okna










