poniedziałek, 17 września 2018

Co warto zobaczyć w Madrycie, Mercado De San Miguel.


https://www.doganiammotyle.pl/2018/09/co-warto-zobaczyc-w-madrycie-mercado-de.html
Mercado De San Miguel w Madrycie to miejsce, które bardzo mnie urzekło
Jest to zadaszony i przeszklony rynek, ale nie taki zwyczajny. Można tu kupić specjały hiszpańskiej kuchni. 

Targ San Miguel mieści się tuż obok Plaza Mayor. W budynku jest ponad 30 stoisk. Po za przekąskami kupicie tu owoce, owoce morza, kawy, alkohole. 

Targ jest mocno oświetlony, widać go z daleka. W nocy robi niesamowite wrażenie. 
Najbliższa stacja metra to Opera. W pobliżu znajdziecie też słynną czekoladziarnie San Gines.


Moją szczególną uwagę przykuło stoisko Mozheart Mozzarella Bar. Wiecie jakie katusze trzeba cierpieć, gdy jest się na diecie bez mlecznej a ta mozzarella tak niesamowicie wygląda i pachnie. Z relacji mojego towarzysza, wiem też, że niesamowicie smakuje. Ja się najadłam zapachem ;)


I to jeszcze z rukolą (czy jest jakiś klub rukoloholiczek?). Kusił, mnie kusił, dał potrzymać, powąchać ale rozsądek wygrał :) Nie zjadłam.


Znajdziecie tu też oliwki w przeróżnych wariantach i z rozmaitymi dodatkami. Na kilku stoiskach.


Nie mogło zabraknąć też tradycyjnej hiszpańskiej szynki. Kupicie ją w każdym zakątku Hiszpanii, w tym w praktycznie każdym supermarkecie. Idąc ulicą często ten specjał można wyczuć z daleka. I nie będę ukrywać, nie przekonuje mnie.


Owoce morza.


Owoce.


 Przekąski.


Konstrukcja robi wrażenie.


Miejsce na konsumpcje znajduje się na środkowej alei rynku. Kilkanaście stolików z krzesłami i bez. Miejsce jest tłumnie odwiedzane przez turystów, i nie dla każdego wystarczy krzeseł.



ZOBACZ TEŻ : 
 

https://www.doganiammotyle.pl/2018/08/czerwona-spodnica-i-biaa-bluzka.htmlhttps://doganiammotyle.blogspot.com/2018/08/koralowa-sukienka-z-falbana.html#morehttps://www.doganiammotyle.pl/2018/08/czerwona-sukienka-w-stylizacji-na-slub.html

https://www.doganiammotyle.pl/2018/09/stylizacja-z-szarosciami.htmlhttps://doganiammotyle.blogspot.com/2018/07/rozowa-wakacyjna-sukienka.htmlhttps://doganiammotyle.blogspot.com/2018/06/kobieta-w-ciezarowce-czyli-gdzie-jestem.html#more

7 komentarzy:

  1. Świetne miejsce. Jak będę w Madrycie, wybiorę się na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko, ile jedzenia aż się głodna zrobiłam. Mozzarella - mam na jutro. Owoce wow! Te - morza też! Zdjęcia boskie, jak z bajki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne zdjęcia, jeszcze ta góra jedzenia. Aż ślinka leci;) Genialna relacja, aż nabrałam ochoty i prawdopodobnie za rok sama się tam wybiorę:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow cóż za cudowne miejsce, mega mnie zainspirowałaś! <3
    Jestem pewna, że po przechadzce po takim targu wyszłabym conajmniej ze dwa kilo cięższa :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Małe królestwo <3 Cudownie to wygląda, no i same hiszpańskie specjały jak dla mnie nie do podrobienia.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne miejsca pokazałaś! Ile tam cudownego jedzenia, mniam!:)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję:) :) :)

Autorka bloga nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczonych przez czytelników