Lekka fryzura na lato.

https://www.doganiammotyle.pl/2019/07/lekka-fryzura-na-lato.html
Od kilku miesięcy intensywniej dbałam o włosy.
Odżywki, delikatne suszenie, suplementy.
Marzyły mi się piękne pasma o długości do łokci.



Na drodze ku szczęściu stanęły kolejny raz... geny.

Niestety, ku mojemu rozczarowaniu, włosy przy suplementacji tylko w pierwszej chwili zrobiły się mocniejsze, by potem rosnąć jak szalone, ale już cieńsze.

W ciągu 1,5 miesiąca urosły prawie 2,5cm.  Sporo zakończyło swój żywot.

Tak, wiem, wiem... rozjaśnianie, farbowanie. 
Kto śledzi mojego bloga od lat, ten na pewno zauważył falowe wzloty i fochy moich włosów. Z niefarbowanymi pasmami działo się to samo. 
Po czasie, kiedy były wow, wykruszały się, przerzedzały. 

Z reguły w czasie wizyty u fryzjera przybierały długość do uszu. 

Tym razem  zdecydowałam się na mniej drastyczne cięcie, ale takie, by w miarę wyrównać ich długość.

Co sądzicie? Mi się podoba, jest lżej, ładniej :) 


* Tak, to jest ta nieszczęsna jagodowa szminka. Która, w sztucznym sklepowym świetle, przybrała spektakularny róż.  Daje jej jeszcze szansę.




, , , , , , , ,

8 komentarzy:

  1. Jest lepiej, fajna zmiana koleżanko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest lepiej, fajna zmiana koleżanko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lepiej tak :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie Ci w tej długości...pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie Ci w nowej fryzurce. Czasem nie warto na siłę "trzymać" dłuższych włosów.
    Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wg mnie zmiana bardzo na plus. Ta długość do ciebie pasuje i nadała lekkości :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Kochani za komentarze :)

Copyright © Doganiam Motyle , Blogger